header image
W Trybunie
Strona główna
TEMAT NUMERU
Z Kraju
Ze świata
Reportaż
Kultura >>
Sport
Społeczeństwo
Felietony
Wywiad
Komentarze
Historia
Rozrywka>>
Wygrzebane z PRL
Porady prawne
- - - - - - - - - - - - - -
** Wasza Trybuna ** >>
Reklamy - cennik
Listy
Archiwalne
Che_Guevara
Prenumerata
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie
Nie pamiętasz hasła?
Powiązane artykuły
Zamów biuletyn

Bądź zawsze na bieżąco dzięki naszemu newsletterowi!






Nagłówki RSS
Strona główna arrow Strona główna
cze 11 2009
Masakra na placu Tiananmen Drukuj E-mail
Napisał(a) Pierre Rousset   
czwartek, 11 czerwiec 2009

Image
W nocy z 3 na 4 czerwca armia chińska weszła do Pekinu, by zdławić wielką mobilizację demokratyczną.

Nieruchomy i zdeterminowany człowiek stojący przed kolumną czołgów. Samotność obywatela wobec państwa i jego armii. Sytuacja uwieczniona na zdjęciu Stuarta Franklina (Magnum Photos) obiegła cały świat stając się międzynarodowym symbolem chińskiego Ruchu 4 czerwca i jego krwawego stłumienia. To było 20 lat temu. Trwały wpływ tego zdjęcia podkreśla skalę szoku wywołanego w świecie przez wydarzenia z wiosny 1989 r. Jednak sama fotografia nie może oddać znaczenia tego skomplikowanego momentu historycznego, w którym przeplatały się mobilizacje społeczne i walka w łonie aparatu partyjnego, gdzie studenci i robotnicy znaleźli się obok siebie, ale tak naprawdę jednak nie łącząc się.

Tuż przed śmiercią, 15 kwietnia 1989 r. Hu Yaobang – były sekretarz generalny Komunistycznej Partii Chin mający opinię reformatora i odsunięty na bok dwa lata wcześniej przez konserwatywne skrzydło biura politycznego – został gorąco przyjęty w miasteczku studenckim w Pekinie jako bohater walki przeciwko autorytaryzmowi i korupcji. Sześć dni później dziesiątki tysięcy studentów ze stolicy zaczęły protestować przeciwko trudnym warunkom życia, opowiadając się za demokracją i rehabilitacją Hu. 22 kwietnia, w dniu jego uroczystości pogrzebowych, 70 tysięcy studentów i 30 tysięcy robotników znalazło się na placu Tiananmen, spotykając się nawet z poparciem wielu artykułów w prasie.

26 kwietnia, w artykule wstępnym rządowego Dziennika Ludowego, Deng Xiaoping, główny przywódca KPCh, potępił jednak demonstracje studenckie jako przejaw warcholstwa. Zniewaga przydała tylko wigoru protestom. Ruch rozszerzał się: Szanghaj, Wuhan, Kanton, Xian, Czengdu... Zaczęły powstawać niezależne stowarzyszenia studenckie, przyjmujące demokratyczne formy działalności. Powstała Autonomiczna Federacja Pracowników Pekinu, grupująca ok. 20 tysięcy członków. Do ruchu wchodzili sklepikarze i drobni przedsiębiorcy.

4 maja 100 tysięcy osób zaczyna okupować plac Tiananmen, gdzie nieustające forum wolnej dyskusji przyciąga tłumy. 13 maja dwa lub trzy tysiące studentów rozpoczyna strajk głodowy. Na ciężarówkach przybywają robotnicy ze swych fabryk, zaniepokojeni inflacją i ryzykiem bezrobocia, jednak w niewielkim stopniu mieszają się z tłumami studentów. Dwa miliony mieszkańców chińskiej stolicy przekazują wyrazy poparcia dla głodujących studentów. Studenci z kolei pozdrawiają gorąco Gorbaczowa, radzieckiego przywódcę przebywającego wówczas w Chinach, postrzeganego jako zwolennika liberalizacji systemu.

Kierownictwo rządzącej partii jest podzielone. Zhao Ziyang, sekretarz generalny, wykazuje zrozumienie wobec protestujących. 19 maja informuje jednak głodujących studentów, że przegrał i przeprosił ich: „przybyliśmy zbyt późno. Zasługujemy na waszą krytykę” (na Zachodzie ukazały się właśnie jego wspomnienia). W centralnych dzielnicach Pekinu zostaje wprowadzony stan wyjątkowy, ale 20 i 21 maja tłum uniemożliwia wejście do miasta armii, która jeszcze zachowuje się poprawnie.

Pozbawiony perspektyw politycznych w związku z porażką Zhao Ziyanda ruch trwa, ale też ulega podziałom... Zaczyna się odpływ mobilizacji. Władza wygrywa, ale decyduje się dać przykład swej siły, organizuje więc masakrę pokojowego zgromadzenia w centrum Pekinu. Żołnierze stacjonujący w stolicy byli pod wpływem ruchu, toteż wezwano siły z odległych prowincji kraju. Armia interweniuje. Padają strzały w kierunku manifestantów. Czołgi niszczą barykady i rozjeżdżają namioty ostatnich protestujących na placu Tiananmen (większość studentów opuściła jednak wcześniej plac). Około 2 500 cywilów zginęło, tak jak kilkudziesięciu żołnierzy. Władza kieruje szeroką kampanią propagandową mającą zdyskredytować ruch. Masowo przeprowadzane są aresztowania.

Zhao Zhiyang traci stanowisko i będzie przebywał pod kontrolą w swej rezydencji aż do śmierci w 2005 r. Zastępuje go Jiang Zemin, ówczesny prezydent Szanghaju. Deng Xiaoping triumfuje. Porażka reformatora Zhao i zwycięstwo tzw. konserwatystów nie przeszkadza jednak w kontynuowaniu kapitalistycznych reform. Tyle, że dokonują się one teraz „pod kontrolą”, w autorytarnych ramach.

Ruch 4 czerwca 1989 r. odwoływał się do Ruchu 4 maja 1919 i jego krytyki działań państwa przez nową, radykalną inteligencję. Zapowiadał on także następne mobilizacje obywatelskie i społeczne.

Tłum. Piotr Bojko

Autor jest specjalistą od historii lewicy azjatyckiej, prowadzącym stronę internetową Europa Solidarna bez Granic >> www.europesolidaire.org

 

Matki z Tiananmen

Image
72letnia Ding Zilin w swoim mieszkaniu na wschodzie Pekinu może przyjmować dziennikarzy zagranicznych, ale ma teraz zakaz wychodzenia z domu. Zakaz, w związku ze zbliżającą się rocznicą masakry na placu Tiananmen. Ding związana jest bowiem z ruchem Matek z Tiananmen, których dzieci zostały zamordowane podczas masakry w 1989 r. Podobnie, jak argentyńskie Matki z placu Majowego, szukające wieści o swych dzieciach zaginionych podczas rządów dyktatury wojskowej w Argentynie, chińskie matki chcą ocalić od zapomnienia ofiary masakry. Takich jak 17-letni syn Ding, licealista, który dostał kulę prosto w serce.

Kilka dni wcześniej, 17 maja grupa Matek z Tiananmen zorganizowała w tajemnicy kilkudziesięcioosobowe spotkanie upamiętniające wydarzenia z tego tragicznego czerwca. Ding Zilin nie pozwolono uczestniczyć w nim. Jak wyznała francuskiemu dziennikarzowi: – Oni myślą, że gdy zatrzymają mnie, spotkanie się nie odbędzie, ale nie doceniają naszej odwagi i zdolności organizacyjnych.

Pisarz Yu Jie, jeden z dysydentów związanych z tym ruchem opowiada: – Bliscy ofiar nie mogą wypowiadać się w Chinach, media o nich nie mówią, jest zakaz upamiętniania tych wydarzeń. Co więcej, oni są wciąż prześladowani.

Xu Jue, inna z matek, wspomina swoje poszukiwania po masakrze 21-letniego syna, robotnika, który uczęszczał na kursy wieczorowe na uniwersytecie: Zjeździliśmy pięć szpitali, nim go znaleźliśmy. Jego nazwisko było pierwsze na liście. Jeden z lekarzy płakał, opowiadając, że wojskowi nie pozwolili im zająć się rannymi studentami. Ciało mojego syna było wśród zwłok złożonych w pomieszczeniu na rowery. Lekarz powiedział mi, że muszę je wziąć przed 7 czerwca, inaczej armia je spali. Tyle, że rodzice nie mogli legalnie zabierać ciał swych dzieci.

Xu zdecydowała się dołączyć do ruchu Matek z Tiananmen, założonego przez Ding Zilin w 1994 r. Ding Zilin w 1991 r., jako pierwsza, opowiedziała zachodniej prasie o szczegółach masakry. Straciła przez to pracę i do teraz spotykają ją szykany ze strony władz.

Matkom udało się zidentyfikować dotychczas tylko 198 ofiar masakry – wielu więcej pozostało wciąż bezimiennymi.

PB

>> tiananmenmother.org


Ze strony >> www.trybunarobotnicza.pl zakładka Biblioteka Trybuny Robotniczej można ściągnąć dossier „Nieznane Chiny” w wersji pdf, poświęcone współczesnym konfliktom społecznym w Chinach.

 


Drukuj

Komentarze (1)
RSS komentarzy
1. 12-07-2009 20:49
Masakra na placy Tiananmen
Moje zdanie jest takie,że w chinach jest tak dużo ludnosci, iż nie mogą pozwalać sobie na rozlużnienie dyscypliny.Mamy przykład w Polsce,jak rozdrapano majątek, 
i dorobek wszystkich polaków.Czy to w tym ustroju,czy to w innym wszyscy pracowaliśmy i osiągnięcia gorsze lub lepsze nie były tylko Wałęsy i kolesiów.Rozdrapali między sobą i dalej rozdają,kościół cały czas na fali,brać i brać. 
Mało im i mało,gdzie to ich miłosierdzie.Zedrą z bliżniego aż spadnie ostatnia koszula z niego,a jak obedrą jednego,to się biorą za drugiego.
Gość
Andrzej

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
E-mail
Strona wwww
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

< Poprzedni   Następny >
Debaty Regionalne
Polecamy

 
Chcesz dowiedzić się więcej?
wydaną przez PPP i CK-LA


 
Zapraszamy do galerii

Demonstracja za prawem do aborcji


Warszawa - protesty pielegniarek i położnych


Demonstracja antywojenna Warszawa 24.03.2007


Święto "Trybuny Robotniczej"


Demonstracja Antywojenna - Kielce 23.03.2007





Ostatnio skomentowane
Galery w Link 4
I tak jest w wiekszości Polskich firm pracownik nie ma rzadn...
18/12/09 06:08 Więcej...
przez Oto Polska właśnie

Numer 133 już w kioskach!
end
to już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy i...
07/12/09 19:05 Więcej...
przez Śmierć

Numer 133 już w kioskach!
bez tytulu
Wakacje się juz dawno skończyły, al \\\"Trybuny\\\" brak. Ro...
29/11/09 15:54 Więcej...
przez Wiesław

Kto, co i po co obalał?
na 20-sta rocznicew III RP
Zbiegiem okolicznosci, dokladnie tak jak autor powyzszej wia...
13/10/09 20:21 Więcej...
przez Piotr Kowalik

Dwie różne rewolucje (cz. 2)
kapitalizm
tow che dziekuje za pozdrowienie jednym rozwiazaniem dla po...
12/10/09 09:30 Więcej...
przez komunista polski

Czerwiec 1989 - Szczury uciekł...
polska ludowa
ja uwazam ze to bylo panstwo socjalistyczne. czlowiek mial ...
05/10/09 18:18 Więcej...
przez komunista polski

Numer 133 już w kioskach!
trybuna
Szkoda wielka szkoda,ze to juz koniec
15/09/09 12:43 Więcej...
przez Marcin

Numer 133 już w kioskach!
No i ? Czy to już koniec ? Prosimy o oficjalne info!
01/09/09 22:09 Więcej...
przez Carte Des

Ten wybitny Adolf Hitler
komentarz
Edwin plujesz na swojego idola politycznego Adolfa Hitlera? ...
01/09/09 12:38 Więcej...
przez Marcin

Numer 133 już w kioskach!
Celem sił i środków finans. PPP powinny być wybory krajowe, ...
11/08/09 17:49 Więcej...
przez Gość

Sonda
Któremu z tygodników ufasz najbardziej?
  
Bazy obcych wojsk w Polsce - Tak czy Nie?