28 maja Partia
Komunistyczna Francji (PCF) złożyła w parlamencie francuskim projekt
ustawy zakazującej zwolnień w przedsiębiorstwach, które wypłacają
dywidendy akcjonariuszom.
Propozycja komunistów, która spotkała się we Francji z wielkim
echem, idzie w kierunku odrzucenia zwolnień w firmie jako czegoś
nieuchronnego. Odpowiada także na szereg konfliktów społecznych, nieraz bardzo
radykalnych, których w związku ze zwolnieniami jest coraz więcej. Komuniści
w swej propozycji proponują „uznać za nielegalne zwolnienia ekonomiczne,
do których dochodzi w przedsiębiorstwach realizujących zyski,
wypłacających dywidendy, przenoszących produkcję lub otrzymujących pomoc
publiczną”. W swej propozycji zapisali również: podrożenie kosztu
zwolnienia, obowiązek ponownego przyjęcia do pracy w sytuacji zwolnienia
bez realnego powodu, przyznanie prawa veta radom zakładowym, które mogłoby
posłużyć sądowi do anulowania planu zwolnień.
W tym samym kierunku poszło Zgromadzenie Bezrobocia i Pracy
Tymczasowej, 16–17 maja, żądając w swej deklaracji „prawa przeciwko
zwolnieniom”, opartego na „kontynuacji praw: umowy o pracę, obowiązku
przekwalifikowania, finansowanego przez wspólny fundusz pracodawców” i wprowadzającego
również „redukcję czasu pracy dla wszystkich pracowników, zakaz wymuszonej
pracy na nietypowych warunkach, powrót do pracy pracowników tymczasowych
zwolnionych w ostatnich miesiącach”.
Projekt PCF wpisuje się w wielką debatę we Francji
dotyczącą zakazu zwolnień w firmach przynoszących zyski. Trybunał
Apelacyjny, po swej pierwszej decyzji, która spowodowała masowe protesty,
ponieważ potwierdzała jako usprawiedliwienie zwolnienia „reorganizację
wprowadzoną po to, by uprzedzić trudności ekonomiczne”, opublikował ostatecznie
w styczniu 2006 r. komunikat potwierdzający nielegalność zwolnień
„opartych na samej chęci oszczędności lub polepszenia rentowności
przedsiębiorstwa”. Nic za tym nie szło jednak dalej... Wyroki sądów pracy
pozwalają otrzymać wyższe odszkodowanie i odsetki, ale nie powrót do
pracy. Tak samo sędziowie, wypowiadając się na temat „planów socjalnych”
w związku ze zwolnieniami, nie opierają się na tej decyzji, by w ogóle
odrzucić te plany.
Tymczasem walki społeczne przeciwko zwolnieniom są we
Francji coraz częstsze , bo pracownicy nie zgadzają się, by to oni płacili za
kryzys. Są one jednak izolowane, a główne centrale związkowe organizują
wyłącznie tzw. dni akcji bez ciągu dalszego, zmuszając związkowców, aby radzili
sobie sami. Stają więc oni naprzeciw różnych wyzwań: muszą szybko zareagować na
decyzję pracodawcy, pokonać poczucie rezygnacji i w końcu odpowiedzieć na
brak szerszych perspektyw. W tej sytuacji interwencja państwa, za
pośrednictwem inspektora pracy czy sądu, ma wielkie znaczenie: podważa ideę
przedsiębiorstwa – własności prywatnej, gdzie tylko właściciel jest panem,
gdzie zysk jest najważniejszy.
Projekt ustawy musi więc odpowiedzieć na zasadnicze wyzwanie
w obecnych czasach: dać całościową perspektywę tym osamotnionym walkom.
Wspólna mobilizacja jest konieczna, by wyjść z izolacji. Związkowcy nie
mają złudzeń, że mogą wygrać sami, a to poczucie osamotnienia prowadzi ich
do jedynej perspektywy na płaszczyźnie lokalnej: uzyskania wyższej odprawy dla
zwalnianych. Projekt PCF ma więc sens, gdy uda się połączyć go z perspektywą
szerokiej mobilizacji pracowników i całego społeczeństwa.
Tłum. PB
Dobry przykład
Ileż to polskich firm zwalniało pracowników, nie dlatego, że
wpadły w długi, ale tylko po to, by podwyższyć swą rentowność – czyli
zyski dla właścicieli, dywidendy dla akcjonariuszy. I nie chodzi tylko
o zakłady stricte produkcyjne – tak było w Żywcu, Agorze, wielu
bankach. Projekt takiej ustawy zakazującej zwolnień firmom przynoszącym zyski
nie przeszedłby w polskim parlamencie, ale w społeczeństwie mógłby
się odbić szerokim echem.
Piotr Bojko
Drukuj
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 Polska adaptacja JoomlaPL.com Team AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |